|
OBROŃMY PARK W CENTRUM KATOWIC NA ROWIE WEŁNOWIECKIM!
NIECH PARK POZOSTANIE PARKIEM – ZIELONĄ OAZĄ NATURY W SERCU ŚLĄSKIEJ METROPOLII!
MIESZKAŃCY CHCĄ MIASTA OGRODÓW!
My mieszkańcy Koszutki i innych dzielnic Katowic przedstawiamy nasz projekt parku w centrum Katowic na Rowie Wełnowieckim. Projekt ten został wykonany bezpłatnie przez Pracownię Architektoniczną Franta & Franta pod kierunkiem Architekt Ewy Franty.
W procesie tworzenia projektu uczestniczyliśmy jako mieszkańcy, przekazując swoje liczne sugestie. Chodziło nam o:
1. zachowanie całkowite istniejącej w parku natury, traktując naturę jako doskonałego architekta samą w sobie;
2. rozszerzenie zielonej tkanki parku;
3. założenie, aby cały teren parku był ogólnodostępną zieloną przestrzenią publiczną integrującą wszystkie pokolenia, wzmacniającą więzi rodzinne i społeczne, służącą wszystkim;
4. zastosowania do odnowienia alejek i dróżek z tworzywa nowoczesnego, zdrowego przepuszczającego wodę, funkcjonalnego do chodzenia, biegania, uprawniania nordic walking, jazdy na rolkach i rowerze, wygodnego dla wózków z małymi dziećmi, jak również dla wózków inwalidzkich. Jak wykazuje praktyka bardzo dużo /i coraz więcej/ młodzieży z całego śródmieścia uprawia tu bieganie, jako czynną formę rekreacji;
5. rozbudowanie placów zabaw dla dzieci wykorzystując także teren obok istniejącego placu zabaw, zastosowanie zdrowej, bezpiecznej nawierzchni, wprowadzenie interesujących, nowoczesnych, bezpiecznych, rozwijających wszechstronnie organizm dziecka urządzeń;
6. zachowanie istniejącego już terenu placu wielofunkcyjnego, służącego do nauki jazdy na rowerkach, rolkach, deskorolkach i innych form ruchowych, często w gronie rodzinnym;
7. zachowanie miejsc do swobodnego, często rodzinnego odpoczynku na trawie – opalanie się, grill itp. Podczas zbierania podpisów upewniliśmy się, że ta forma odpoczynku cieszy się dużą popularnością, szczególnie wśród młodzieży, przybywającej z całego miasta;
8. wprowadzenie elementów wodnych – nie w formie niedostępnych fontann, ale dostępnej, w komponowanej w naturę wody, przede wszystkim jako atrakcji dla dzieci;
9. w części parku najbardziej wykorzystywanej przez studentów Uniwersytetu Śląskiego, blisko Wydziału Pedagogiki i Psychologii, zachowanie i stworzenie miejsc umożliwiających naukę, odpoczynek, a nieraz jak do tej pory, prowadzeniu tam przez wykładowców zajęć. Chcemy by park zachował swój naturalny charakter i stał się wizytówką Katowic jako miasta aspirującego do Miasta Ogrodów i Europejskiej Stolicy Kultury 2016
Decyzja o powstaniu nowego projektu parku na Rowie Wełnowieckim zapadła na spotkaniu Pan Prezydenta Piotra Uszoka z mieszkańcami 8 lipca 2010 roku. Na przygotowanie nowej koncepcji parku Pan Prezydent wyznaczył termin 3 do 4 tygodni. Zdążyliśmy.
10 sierpnia 2010 r. Architekt Ewa Franta wraz z kilkunastoosobową delegacją mieszkańców przedstawiła nowy projekt Panu Prezydentowi Piotrowi Uszokowi. Po obejrzeniu projektu Pan Prezydent uznał, że koncepcja jest ciekawa, interesująca i że się nad nią pochyli. Zadeklarowaliśmy także, że w razie potrzeby będziemy się starać pozyskać na realizację naszego projektu dodatkowe środki pieniężne - dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej, a na realizację konkretnych rozwiązań jak np. część oświetlenia czy designerskie siedziska prosić o pomoc sponsorów.
Projekt powstał jako alternatywa do projektu Urzędu Miasta wykonanego na zlecenie Zakładu Zieleni Miejskiej. Walkę z tym projektem jako mieszkańcy rozpoczęliśmy w 2008 roku. Uznaliśmy, że realizacja tego projektu doprowadziłaby do bezpowrotnego zniszczenia parku, tak cennego i potrzebnego miejsca dla wszystkich. Dowiedziawszy się o takich zamiarach Urzędu Miasta natychmiast zaprotestowaliśmy i w szybkim tempie złożyliśmy 200 podpisów w proteście. Rzecznik Pana Prezydenta zapewniał wówczas, że rewolucji nie będzie, zajdą tylko nieznaczne kosmetyczne zmiany. Niestety w 2010 roku, po koniec maja dowiedzieliśmy się, że został ogłoszony przetarg na wykonanie oprotestowanego przez mieszkańców projektu Urzędu Miasta. Ponownie natychmiast zaprotestowaliśmy. Poczuliśmy się jako mieszkańcy całkowicie zignorowani i oszukani. Od 27 maja 2010 r. jako protestujący mieszkańcy miasta prosiliśmy też o spotkanie w tej sprawie z Panem Prezydentem Piotrem Uszokiem; informuje o tym m.in. Echo Miasta z dn. 9 czerwca 2010 r. 15 czerwca 2010 roku Pan Prezydent Piotr Uszok zatelefonował osobiście do jednej z protestujących mieszkanek, informując, że z braku czasu nie może przyjąć delegacji; chcąc się dowiedzieć bardziej szczegółowo o co protestującym chodzi, powiedział, że się nad tym problemem pochyli.
Mimo to, 6 lipca 2010 r. prace na terenie parku zostały rozpoczęte. 8 lipca 2010 r. wraz z decyzją o nowym projekcie pan Prezydent prace wstrzymał.
Projekt Urzędu Miasta zakłada w niewielkim, zielonym parku, jedynym takim w centrum miasta Katowic, otoczonym bardzo ruchliwymi drogami – Chorzowską, Stęślickiego i kompleksem boisk, budowę kolejnego kompleksu boisk, zabetonowanie wszystkich alejek i dróżek, zaasfaltowanie dużego zielonego terenu, podzielenie obszaru płotami i zagrodami. Jak podaje gazeta Fakt z 13 lipca 2010, powołując się na biuro prasowe Urzędu Miasta (Dariusz Czapla): „Park przy ulicy Chorzowskiej zamieni się w centrum sportu mieście”. Takie dziwne i niezrozumiałe myślenie Władz Miasta Katowice o zielonej przestrzeni publicznej miasta, żeby jedyny park w centrum wypełniać betonem zamieniać w obiekty sportowe, napawa niepokojem i jest zjawiskiem niewyobrażalnym w cywilizowanym świecie. Jest to działanie niszczące i szkodliwe, ponieważ boisko, obiekt sportowy można zbudować dość tanim kosztem w szybkim tempie na nieużytkach, które są także w centrum miasta i nadają się doskonale do wykorzystania nawet przy pomocy funduszy Unii Europejskiej. Informujemy także, że obok parku znajduje się przy szkole duży teren sportowy zaniedbany i praktycznie niewykorzystywany, a mógłby właśnie po uporządkowaniu i przywróceniu mu funkcji, spełniać swoją rolę i być dostępny dla wszystkich chętnych. Park natomiast musi się kształtować przez długie lata, żeby służyć dobrze ludziom. Chcemy tez przypomnieć, że budowniczymi parku na Rowie Wełnowieckim jak też przyległego do niego boiska (obecnie Rapid) byli mieszkańcy Katowic, przede wszystkim z Koszutki. Władze Katowic podejmując decyzję dotyczące roli i charakterze zielonej przestrzeni publicznej, jaką jest park na Rowie Wełnowieckim w tak prestiżowej dla miasta lokalizacji, powinny działać nie dla osiągnięcia jakiegoś efektu i korzyści, lecz kontekście wizji rozwoju centrum miasta w przyszłości. W naszej – mieszkańców wizji tego parku zawartej w projekcie, patrzymy w przyszłość – widzimy biegnących rano młodych biznesmenów i gości nowych hoteli, pracowników licznych pobliskich biurowców i gości Międzynarodowego Centrum Kongresowego przychodzących tu na lunche na trawie, i biznesowe rozmowy w otoczeniu natury...
We współczesnym świecie, a szczególnie w wielkich metropoliach, walczy się o takie naturalne, zielone enklawy w centrach. Nawet sprowadza się doskonałych architektów -wizjonerów, żeby przywracać do życia zniszczone przez cywilizację naturę w centrach miasta, inwestując w to duże pieniądze. U nas taka enklawa jest, więc nie wolno jej bezmyślnie zniszczyć. Jak wykazują badania, współczesny człowiek, mieszkaniec wielkiego miasta z betonów, skażonego środowiska, w tłoku miejscach publicznych, przekraczających normy hałasu, instynktownie poszukuje takich zielonych oaz, gdyż tam najpełniej odpoczywa w kontakcie z naturą, regeneruje zdrowie, uwrażliwia na piękno. Nie niszczmy wiec tego, co posiadamy, niech ten mały park w centrum naszego miasta będzie Pięknym Ogrodem dla wszystkich, niech integruje pokolenia obecne i przyszłe!
Jesteśmy jako mieszkańcy bardzo wdzięczni Zespołowo Pracowni Architektonicznej Franta & Franta, który wykonał dużą pracę za darmo, a młody Zespół podszedł do sprawy wizjonersko, mając na uwadze piękno i przyszłość Ich Miasta, z którego chcą być dumni. Mamy nadzieję, że Ich entuzjazm i twórcza radość nie zostaną zmarnowane.
Mieszkańcy Koszutki.
|
|